Motoryzacja jest męska

Znak zapytania, jaki postawiliśmy sobie na końcu tytułu jest nieco prowokacyjny. Na pewno w jakimś stopniu poruszamy się bowiem w obrębie stereotypów. Z drugiej jednak strony przyznać należy, że w warsztatach samochodowych pracują w przytłaczającej większości mężczyźni (mowa oczywiście o samej pracy naprawczej przy samochodach) i chyba mało która kobieta chciałaby z własnej woli pracować w takim miejscu (co nie oznacza, że takich kobiet nie ma, a jedynie że są ich dosłownie jednostkowe ilości). Co do stereotypów, to przyznać możemy, że obowiązuje wizerunek bawiącego się małego chłopca samochodami i lalkami dziewczynki – i poniekąd jest to zresztą zdrowa sprawa. Trudno swoją drogą byłoby sobie wyobrazić sytuację, w której tą osobą z małżeństwa, która sprawdza, co się stało z samochodem, który jadą – gdy ten się zepsuje – byłaby kobieta. Byłaby to na pewno wyjątkowo rzadka sytuacja. I może właśnie dlatego motoryzacja jest właśnie męska – bez głębszego wnikania w ten temat zakończmy zastanawianie się nad sprawą istoty samochodów.