Piłeś? Nie jedź
Wizyta u znajomych, imieniny, urodziny, święta czy każda inna okazja przez Polaków spędzana jest przy „kieliszku”. Należy jak ognia unikać jazdy pod wpływem alkoholu. Lepiej zapłacić za taksówkę czy autobus niż stracić życie, zdrowie lub uszkodzić kogoś przez swoją ignorancję i cierpieć z wyrzutami sumienia, bądź sparaliżowany całą resztę życia. Takie zdarzenia „zostają” z taką osoba do końca życia. Zdecydowanie nie można tego zaliczyć do przyjemnych przeżyć. Tak samo jak (w najlepszym przypadku) kontrola drogówki i stracenie prawa jazdy. Pamiętajmy, także że nawet na następny dzień po imprezie możemy dalej być pod wpływem alkoholu nawet tego nie czując. Warto sprawdzić alkomatem. Inną opcją jest wyznaczenie na każdą imprezę jednej osoby, która nie będzie piła i na przykład zmieniać się. Można też wybrać inną drogę – bardziej zdrową i przede wszystkim trzeźwą, czyli najprościej rzecz ujmując stronić od alkoholu. Nie bądź też obojętny widząc znajomych na podwójnym gazie, nie bój się zabrać im kluczyków.