Zimowa motoryzacja
Podróżowanie samochodem jest wygodne – przez okrągły rok możemy w dowolnej chwili jechać w dowolne miejsce (jeśli oczywiście spełniamy kilka formalnych warunków i mamy paliwo w baku). Jest jednak taka pora roku, która bardzo mocno utrudnia poruszanie się a aucie – i jest nią zima. Zima roku 2009 na 2010 dość mocno dała się nam we znaki – śniegu jest sporo (pada często i obficie), mróz trzyma i nie popuszcza. Do największych problemów tego właśnie czasu zaliczyć na pewno możemy problemy z uruchomieniem samochodu o poranku, odśnieżenie go i samo – zwłaszcza to – poruszanie się po również obsypanych białym puchem drogach, które w dodatku nie są często utrzymywane w należytym stanie. W okresie zimowym można oczywiście zrezygnować z dojeżdżania do pracy lub szkoły, czy studia na zajęcia samochodem, lecz na pewno nie jest to możliwe bezwzględnie i w każdej sytuacji. Tym z nas, którzy natomiast mają możliwość skorzystania z komunikacji publicznej doradzamy taką formę przemieszczania się. Zima oprócz wielu zalet ma zatem też i takie – zwłaszcza transportowe – wady.